przepisy

środa, 28 listopada 2012

Quinoa czyli ryż peruwiański




Quinoa czyli komosa ryżowa to roślina uprawna pochodząca z Ameryki Południowej. Pomimo tego, iż zawiera skrobię nie jest zaliczana do zbóż. Stanowiła jeden z głównych składników diety Inków i Azteków. Ziarna tej rośliny są prawdziwym skarbem dlatego chciałabym żebyście się z nią zaprzyjaźnili i wprowadzili do swojego codziennego menu, a szczególnie osoby z podwyższonym poziomem cholesterolu, miażdżycą, cukrzycą czy migreną. Dlaczego jest aż tak wyjątkowa?:
1. Zawiera bardzo dużo białka pełnowartościowego  (aż 13,7 g/100g produktu- to bardzo dużo) tzn. zawierającego wszystkie niezbędne dla organizmu aminokwasy, co w świecie roślin jest rzeczą nadzwyczajną,
2. Posiada „dobry” tłuszcz czyli nienasycone kwasy tłuszczowe Omega-3 (te same, które można znaleźć w rybach), jest go więcej niż w przeciętnych zbożach
3. Stanowi źródło witaminy E oraz  magnezu, wapnia, żelaza, manganu, fosforu i miedzi,
4. Nie zawiera glutenu- mogą ją więc spożywać osoby z celiakią czy nietolerancją glutenu.
Quinoa to idealny dodatek do obiadu, śniadania, sałatek czy nawet deserów. Przed gotowaniem należy ją opłukać (aby pozbyć się goryczki). Można nią śmiało zastępować kaszę czy ryż. Dostępna jest  w sklepach ze zdrową żywnością, stoiskach eko w dużych supermarketach oraz w sklepach internetowych.
Szczegółowa wartość odżywcza na 100 g produktu:
białko 13,7g; węglowodany 77,7g; tłuszcz 6,5g; błonnik pokarmowy 3,6g;
wartość energetyczna 427 kcal- to trochę więcej niż w kaszy, ryżu czy makaronie, lecz jest tak cenna, iż każda dbająca o zdrowie osoba  powinna ją na stałe wprowadzić do codziennego menu (porcja dla 1 osoby to około 50 g produktu przed gotowaniem).

wtorek, 27 listopada 2012

Śniadanie- jeść czy nie jeść?




Dla jednych to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, dla innych przykry obowiązek i zmora dzieciństwa. No właśnie- czy śniadanie jest aż tak istotne? co należy jeść o poranku (lub troszkę później w przypadku weekendu) Z dietetycznego punktu widzenia śniadanie jest bardzo ważne. Pierwszy posiłek spożyty po przebudzeniu ma za zadanie rozkręcić metabolizm, pobudzić układ pokarmowy do pracy, rozgrzać organizm i dostarczyć energii do pracy (fizycznej i umysłowej). Powinno ono stanowić 25% całego dziennego zapotrzebowania na kcal , co przy przeciętnej kaloryczności dla osoby dorosłej wynosi około 400-450 kcal. Wartości te dotyczą oczywiście osób, które nie stosują w danym momencie diety o obniżonej wartości energetycznej (wtedy śniadanie powinno zawierać 250-300 kcal).

Jakie produkty wybrać, aby mądrze zagospodarować te przykładowe 400 kcal? Oczywiście węglowodany złożone, białko i tłuszcze. Węglowodany złożone to wszelkiego rodzaju produkty pełnoziarniste: pieczywo razowe, chleb pumpernikiel, chleby z ziarnami słonecznika, z siemieniem lnianym, bułki z mąki orkiszowej itp. ,płatki zbożowe naturalne: owsiane, żytnie, orkiszowe, otręby pszenne, żytnie, owsiane i kasze np. jęczmienna, jaglana czy naturalny ryż brązowy i dziki.

Pamiętajmy, że dobre węglowodany to również warzywa, owoce.  Białko w postaci mleka (krowiego, koziego, sojowego, ryżowego), jogurtów, serów: twarogowych (białych) i podpuszczkowych (żółtych),  jaj, chudych wędlin drobiowych, wołowych, past rybnych. Oczywiście jeżeli ktoś nie toleruje nabiału lub laktozy  lub jest na mleko uczulony powinien zastępować te produkty np. mlekiem sojowym, migdałowym, ryżowym, owsianym etc.

Tłuszczem dodanym do kanapek powinny być margaryny roślinne (masło jest lepsze dla dzieci). W jakich ilościach i proporcjach łączyć te różne składniki, żeby powstało pełnowartościowe śniadanie ?O tym będę pisała sukcesywnie w każdym tygodniu, gdyż nie sposób w jednym poście wymienić wszystkie propozycje prawidłowych śniadań. Dziś Wam zdradzę jakie śniadanie (szczególnie teraz, gdy jest zimno) wybieram najchętniej- jest to owsianka- sycąca, rozgrzewająca, po prostu pyszna.

 Prosty przepis:
około 40 g płatków owsianych (zwykłych lub górskich),
250 ml mleka (zwykłe 2% lub sojowe naturalne np. takie klik ),
pół średniego jabłka (startego na tarce),
 łyżeczka otrąb np. pszennych czy owsianych,
szczypta cynamonu.
Wykonanie: płatki zalewam wrzątkiem około  1 cm ponad ich wysokość w garnuszku, gotuję około 3 min. Następnie podgrzewam mleko, ugotowane płatki mieszam w miseczce z otrębami, jabłkiem, cynamonem i zalewam mlekiem. Całe przygotowanie zajmuje mi około 5 min.-  Gorąco polecam. O zaletach owsianki z pewnością wspomnę nie jeden raz, gdyż jest to jedno z najlepszych przykładowych śniadań. Smacznego!

wtorek, 20 listopada 2012

Energetyzujący napój z imbirem


Na rozgrzewkę bierzemy pod lupę napój idealny na tę porę roku- rozgrzewający, pobudzający, najlepszy na początek każdego  dnia jesieni i zimy. Napój z imbirem, cytryną i odrobiną miodu. Imbir jest wciąż niedocenianą przyprawą, dlatego chciałabym zachęcić do załączania go do swojego codziennego menu. Dlaczego jest tak wspaniały? :
1. Pobudza układ odpornościowy
2. Niszczy wirusy (jest bardzo korzystny przy przeziębieniach i bólach gardła)
3. Posiada działanie rozgrzewające
4. Działa przeciwzapalnie (pomaga przy zapaleniu stawów)
5. Reguluje pracę pęcherzyka żółciowego
6. Zmniejsza wydzielanie kwasów żołądkowych
7. Niweluje nudności ( stanowi dodatek leków przeciwdziałających chorobie lokomocyjnej)
8. Działa napotnie (pomaga usuwać toksyny)
9. Łagodzi bóle miesiączkowe (warto też dodawać go do jedzenia, gdy tylko zauważymy pierwsze oznaki PMS)
Jak przygotować: obieramy korzeń imbiru( około 3 cm), kroimy w cienkie plasterki i wrzucamy do kubka z ciepłą wodą, dodajemy cytrynę i płaską łyżeczkę miodu (miód powinien być prawdziwy- od pszczelarza, należy wystrzegać się płynnych, sztucznych miodów z dużych sklepów). Ważne jest, aby woda nie była wrząca- dzięki temu unikniemy strat witamin zawartych w miodzie i cytrynie. Napój pijemy na czczo lub do śniadania. (świeży imbir należy przechowywać w lodówce np. zawinięty w folię do 3 tygodni)

Uwaga. Należy pamiętać, iż jest to dość ostra przyprawa dlatego powinny uważać na nią kobiety w ciąży i osoby cierpiące z powodu chorób przewlekłych przewodu pokarmowego.

niedziela, 18 listopada 2012

Mój punkt widzenia

Odżywianie- temat rzeka, można godzinami rozmawiać o tym co, gdzie, ile i jak należy jeść. Jedzenie jest nieodłącznym elementem naszego życia- oczywiste. Ta jakby się wydawało- prosta czynność niejednokrotnie spędza sen z powiek kobietom- częściej i mężczyznom- rzadziej;). Ostatnimi czasy każdy ma jakąś teorię na temat prawidłowego odżywiania. W mediach co rusz wypowiadają się "specjaliści", aktorki, celebryci zdradzając sekrety swojej magicznej "diety". Później słuchaczki/ słuchacze zaczynają wiernie naśladować diety swoich ulubieńców, co często kończy się frustracją, bo okazuje się ,że nie dość ,że nie osiągneły swojego celu (wspaniałej wagi , dobrego samopoczucia) to jeszcze naśladownictwo wyszło im bokiem. Co więc zrobić? Jak odnaleźć się w tym natłoku codziennych informacji dotyczących  prawidłowego odżywiania? Spokojnie- właśnie po to tu jestem ,żeby pomóc Wam znaleźć ten złoty środek. Będę się starała pisać lekko i uniwersalnie. Tak, żeby każda /każdy z Was znalazł coś dla siebie i poczuł się świetnie w swoim ciele- bo chyba właśnie o to chodzi. Jedzenie ma być przyjemnością!

sobota, 17 listopada 2012

Na dobry początek!

Witam serdecznie! Dzisiaj jest bardzo ważny dzień- dlaczego? - ponieważ założyłam własnego bloga. Wreszcie! O czym będę pisała? Jak już podpowiada nazwa, blog poświęcony będzie głównie szeroko pojętej tematyce odżywiania. Będę dzieliła się z Wami swoją wiedzą, nowinkami i spostrzeżeniami na różne tematy związane z żywieniem. Zapraszam wszystkich do czytania!